Dzień dobry!

Scroll this

To nie jest tekst o nagich piersiach i morzu alkoholu. To wstęp do wielkiej podróży jaką wspólnie odbędziemy.

Wiem, że dla wielu osób pierwsze zdanie tego tekstu jest co najmniej irytujące, bo z jednej strony zachęca do przeczytania kolejnego, które jakby nie patrzeć jest dużo mniej interesujące (koniec końców wielu pisało o wielkiej przygodzie a raptem kilku zabrało w nią czytelników choćby wirtualnie) a z drugiej strony jednak przyciąga wzrok niezależnie od tego czy uważamy je za dość prostacką próbę zwrócenia naszej uwagi czy też po prostu jesteśmy ciekawi co dalej. Mam jednak nadzieję, że poniższe wersy choćby po części wynagrodzą Wam tę stratę (niestety nie mam jak zaoferować wam wspominanych w tym zdaniu części ciała czy też alkoholu (choć z tym drugim byłoby znacznie łatwiej.) Skoro ustaliliśmy choćby wstępnie co możemy a co nie przejdźmy do konkretów.

Jeśli podobnie jak ja interesujecie się kulturą a szczególnie kinematografią i grami elektronicznymi to doskonale zdajecie sobie sprawę, że początkujący twórcy nie mają łatwego życia. Owszem nikt nie oczekuje od nich wysokiego poziomu (w przeciwieństwie do uznanych autorów i autorek, którzy zdobyli już pewną renomę a każde kolejne dzieło musi zostać stworzone w odpowiedni sposób), ale jednocześnie nikt o nich nie wie a tym samym muszą się przebić do świadomości swoich przyszłych odbiorców. W momencie gdy piszę te słowa jestem świadom, że krótko po ich publikacji przeczytają je co najwyżej moi znajomi ewentualnie przypadkowi internauci, którzy jakimś cudem klikną przycisk „Dowiedz się więcej” na Facebooku.

Jednocześnie współcześni internauci wymagają od autorów choćby wyrównania do przeciętnego poziomu dzieł w sieci i choć pozornie wydaje się to dość prostym warunkiem w praktyce często okazuje się węzłem gordyjskim dla nowych twórców. Nie mniej mam nadzieję, że czytając ten tekst na chwilę obecną jesteście choćby minimalnie zainteresowani dalszą lekturą.

Będziemy dużo pisać o utalentowanych osobach. Hailee Steinfeld jest jedną z nich (zdjęcie pochodzi z Flare Magazine 5/2015)
Będziemy dużo pisać o utalentowanych osobach. Hailee Steinfeld jest jedną z nich (zdjęcie pochodzi z Flare Magazine 5/2015)

Na tym etapie warto wspomnieć o L. L to przemiły, młody człowiek, który współtworzy tego bloga. Co pewien czas wysyła mi kolejne teksty, a ja po korekcie dzielę się z Wami jego przemyśleniami na niemal każdy temat. W kolejnych dniach poznacie go nieco bliżej a tym samym mam nadzieję, że polubicie i będziecie wyczekiwali jego kolejnych tekstów niczym gracze premiery Half Life 3. Wróćmy jeszcze na chwilę do idei pierwszego tekstu na blogu. Pierwszy tekst. To po jego lekturze wyrabiacie sobie choćby wstępną opinię na nasz, blogerów temat. Ten wpis nie ma za wszelką cenę zachęcić do lektury kolejnych wpisów, choć nie ukrywam, że będzie nam miło jeśli się na to zdecydujecie. Wstęp napisałem w pierwszej osobie, choć wierzę, że zarówno L,Amisz i Szogun z wielką przyjemnością podpisaliby się pod tymi słowami.

Chciałbym zacząć od niezwykle ważnej dla mniej rzeczy. Słów, w których sens i prawdziwość nie będziecie mogli uwierzyć. To będzie coś, co po przeczytaniu spowoduje, że całkowicie zmieni się odbiór mojej osoby jeśli choć trochę mnie znacie. Jednocześnie nie martwcie się – nie zamierzam ogłosić, że upodobałem sobie szorstką męską przyjaźń ponad wdzięki dam, bo moja heteroseksualność jest rzeczą stałą. Jednak biorąc pod uwagę wszystko to co wiedzą o mniej znajomi (bliżsi bądź dalsi) informacja, o zamknięciu przeze mnie pewnego rozdziału życia będzie szokująca (jeśli całkowicie nie znacie mnie to krótka informacja: mam spory problem z ilością godzin spędzanych w wirtualnych światach, najczęściej grach):

Zapomniałem się przedstawić. Nazywam się Maciej „N” Kwiatkowski i będę pisał do Was regularnie. Jako bloger chciałbym byśmy mieli jak najlepszy kontakt ze sobą poprzez słowo pisane Kolejne teksty będą ukazywały się regularnie w czym wspierać mnie będą inni autorzy (początkowo w skromnym czteroosobowym gronie – jestem Wam za tę pomoc bardzo wdzięczny) a tym samym jako autorzy tego bloga będziemy gościli Was jak najczęściej w jego skromnych (w chwili pisania tego tekstu) progach.

W moim mniemaniu ten blog jest niczym kawiarnia w której przy herbacie bądź kawie możemy porozmawiać. Pozwolę sobie wziąć na siebie obowiązki właściciela naszego miejsca spotkań (chociażby wirtualnego). Czyni mnie osobą odpowiedzialną zarówno za porządek i dostarczenie intelektualnej nam rozmawiającym. Oba te obowiązki zamierzam spełnić z godną pochwały starannością. By nasza znajomość rozwijała się bez przeszkód musimy przestrzegać pewnych zasad, które zagwarantują nam odpowiedni poziom rozmowy.

Knowledge
Zbiór najciekawszych opowieści

Niezmiernie mi miło, że poświęcacie swój czas, którego jak większość macie pewnie za mało, na czytanie tego tekstu i obejrzenie załączonych doń ilustracji. To bardzo miłe(czytanie tych tekstów, nie brak czasu) z Waszej strony, ale chcąc uczestniczyć w dyskusji musimy przestrzegać kilka zasad (nie stosowanie się doń zaowocuje usunięciem z grona rozmówców w danej dyskusji a w skrajnym wypadku zakazem publikowania takowych).

Reguły gry

001. Jak wspomniałem na samym początku te wpisy i możliwość ich publikacji jest dla mnie bardzo ważna. Dają mi one możliwość podzielenia się z Wami moimi przemyśleniami korzystając z różnorodnych środków przekazu. Chciałbym byście odpisali mi a tym samym włączyli się w dyskusję. Jednak nie chciałbym byśmy się wzajemnie obrażali. Piszcie do mnie ile chcecie, rozmawiajmy w jak największym gronie ale nikt nie ma prawda obrażać drugą osobę. Jeśli macie inne zdanie to wyraźcie je szczerze, ale kulturalnie.

Tym samym każdy, kto będzie ubliżał innym czy przeklinał w odpowiedzi na moje wpisy to jego tekst zostanie wyrzucony do kosza. Tyczy się to zarówno korespondencji publikowanej na Facebooku i innych form kontaktu.

010. Jeśli chcecie ze mną rozmawiać to zaakceptujcie to, że jestem Geekiem. Odpowiedzi w stylu „zajmij się normalnym życiem” czy „czemu znowu piszesz do nas o komiksach” są niestosowne i jako takie będą również usuwane. Wyraźnie wyjaśniłem kim jestem i o czym będę pisał. Jeśli ktoś nie potrafi tego zaakceptować to źle trafił i niepotrzebnie marnuje czas na pisanie odpowiedzi.

011. Każda reklama i współpraca z jakąkolwiek firmą będzie wyraźnie oznaczana. Nie lubicie danej firmy? Nie czytajcie konkretnego tekstu lub cyklu tekstów. Nie będę ukrywał, że lubię pewne firmy bardziej niż inne, ale jeśli ktoś zapłaci za współpracę lub będzie chciał się zareklamować będzie to BARDZO, BARDZO WYRAŹNIE oznaczone. Na pewno rozpoznacie takowe teksty.

100. Będę traktował Was poważnie. Jeśli coś do mnie napiszecie postaram się jak najszybciej odpowiedzieć. Jeśli chcielibyście mi coś polecić to śmiało piszcie do mnie. Pamiętaj jednak, że mam własne życie i nie oczekujcie odpowiedzi w ciągu kilku minut. Oczekujcie za odpiszę Wam w 100% szczerze. Jestem szczerym człowiekiem i jako taki nie będę owijał swojego zdania w bawełnę.

RiseOfTheTombRaider
Jedna z moich pierwszych miłości

101. Kocham kobiety. Przyzwyczajcie się do dużej ilości ich zdjęć. Nie będę udawał aseksualnego. Jeśli lubicie patrzeć na półnagich mężczyzn to nie będzie ich tu zbyt wiele. Uwielbiam patrzeć, słuchać i poznawać kolejne kobiety, dlatego czasem można odnieść wrażenie, że o niczym innym nie myślę. To kłamstwo.

Czasem skupiam się na ważniejszych rzeczach. Choć nie kryję, że nie zdarza mi się to często. Zauważycie to podczas czytania tekstów, że zwracam dużo większą uwagę na kobiety niż na mężczyzn. Nie jestem za równouprawnieniem. Wolę świat, w którym jest sporo kobiet, mimo trudności w ich zrozumieniu. Może to mnie tak bardzo pociąga?

110. Będzie brutalnie szczerze, ale na poziomie. Przeczytacie to, co myślę bez omijania szczególnie niewygodnych kwestii. Jeśli coś jest świetnie chwalę to, coś wzbudza moją irytację to wskazuje jej źródło niezależnie od tego relacji jaką mam z autorem dzieła. Postaram się nie pisać o dużej ilości negatywnych rzeczy, ale pewnie coś się prześliźnie, bo w obecnych czasach czasami trudno się nie zdenerwować.

Gdy zaakceptujecie te zasady to małymi krokami zaczniemy podbój świata! Krok po kroku. Zacznę już dziś. Pierwszym krokiem będą regularne publikacje. Tekst po tekście będziemy uzupełniać swoją wiedzę i poznawać się lepiej. Gdy wejdzie Nam to w nawyk podam drugi. Po nim kolejny. Aż do zwycięstwa. Za rok będziemy w innym miejscu niż dziś. Za dwa lata będziemy z niedowierzaniem spoglądali w przeszłość dziwiąc się, że tak to się zaczęło. Dziwiąc się, że zaczęło się tak późno. Nasza wspólna podróż powinna rozpocząć się kilka lat temu. Czas nadrobić zaległości.

Ten dzień na stałe zapisze się w annałach historii. To dzień, w którym rozpoczęliśmy zmieniać nasze i Wasze życie. Na dużo lepsze niż było. Tylko musicie Nam w tym pomóc.